Natalia i Kamil mieli swój ślub w połowie września. Pogoda była tego dnia wyśmienita a humory dopisywały Narzeczonym jak zawsze. W dodatku zero stresu i pełny luz. Zdjęcia zaczęliśmy standardowo od przygotowań. Natalia specjalnie na ten dzień sama, własnoręcznie wykonała przypinkę dla Pana Młodego oraz dla wszystkich gości, a także bukiet ślubny dla siebie. Co ciekawe te cudeńka powstały na szydełku i są zrobione z kordonka. Brawo Natalia! Wyszło wspaniale a w dodatku taki bukiet pokona upływ czasu. Wystarczy go jedynie nieco odkurzyć i po kilku latach będzie wyglądał tak samo jak w dniu ślubu.

Od Natalii do Kamila miałem całkiem niedaleko, bo dzieliło ich zaledwie jedno piętro. Zatem kiedy skończyliśmy z makijażem i ubieraniem Pani Młodej odwiedziłem Pana Młodego, który w najlepsze wypoczywał siedząc w kapciach i dresie w swoim fotelu. Wiadomo, my mężczyźni potrzebujemy zaledwie piętnastu minut żeby być gotowym do wyjścia. Pośpiech jest niepotrzebny. Efekty bywają różne, jednak w tym wypadku Kamil zmieścił się w czasie i po chwili czekał już pod drzwiami Natalii.

Gdy zapytałem o pomysł na plener ślubny Natalia i Kamil od razu i bez chwili wahania powiedzieli – góry. A dokładniej był to Beskid Śląski. Na sesję wybraliśmy się z samego rana, gdy Słońce dopiero budziło się do życia a niebo spowijała jesienna mgła. To była bardzo przyjemna wycieczka pełna rozmów – takich jak w Shreku o życiu i śmierci 😉 – a przy tym wspaniała zabawa. W Szczyrku kolejką wyjechaliśmy na Skrzyczne i stąd ruszyliśmy szlakiem w kierunku Malinowskiej Skały. Wcześniej jednak musieliśmy koniecznie zrobić postój by zachwycić się przepiękną panoramą miasteczka, które zdawało się jeszcze spać pod białą kołderką gęstej mgły. Wspaniały widok!

Ruszyliśmy przed siebie. W wygodnych butach i z plecakami jak na prawdziwa wyprawę przystało. Dzień minął nam błyskawicznie ale tak to już jest w dobrym towarzystwie. Na szlaku spotkaliśmy kilku bardzo życzliwych turystów, którzy też chcieli sobie zrobić zdjęcie z Parą Młodą. Ech… takie plenery to ja lubię 🙂 Przyjemne z pożytecznym. Z pewnością tu jeszcze wrócę.