Na zimową sesję narzeczeńską Gosi i Bartka nie musiałem długo namawiać. Przedstawiłem im kilka swoich propozycji i bardzo szybko okazało się, że mamy podobny gust. Zaplanowaliśmy naszą sesję około miesiąc wcześniej żeby mieć czas odpowiednio się przygotować. Co prawda w naszych wyobrażeniach śniegu miało być nieco więcej, zwłaszcza na drzewach ale tuż przed terminem niespodziewanie pogoda zrobiła się iście wiosenna. Żeby zdążyć przed odwilżą nie namyślaliśmy się ani chwili dłużej tylko spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy w Tatry. To był strzał w dziesiątkę. W górach pogodę mieliśmy prawie idealną. Był śnieg, Słońce i przyjazna temperatura. Jeszcze tydzień wcześniej zmarzlibyśmy na kość ale tego dnia pogoda nam dopisała i można było kurtki zostawić w samochodzie. Wystarczyły klimatyczne sweterki, koc i termos z ciepłą kawą.:) Czas na szlaku minął nam w mgnieniu oka. Zdecydowanie za szybko. Tak to już jest w dobrym towarzystwie 🙂 Ale na szczęście zobaczymy się niebawem na ślubie i sesji plenerowej. Już nie mogę się doczekać.